Ostatnim razem przedstawiłam wam moją poranną rutynę
Teraz przedstawiam wieczorną .
Zazwyczaj wracam do domu około 22 czasem 23, pierwsze co robię to wieczorna toaleta.
Nadszedł ten cudowny czas, kiedy można zmyć makijaż.
Od tego zaczynam :
Najlepszy płyn do demakijażu, jaki używałam.
Extra Lasting z "AVON'u"
Następnie przemywam twarz tym samym płynem co z rana :
Kiedy zmyje żel, twarz przecieram ręcznikiem i nakładam ulubiony peeling.
Jest niesamowicie relaksujący.
Po zmyciu peelingu oczyszczam twarz spirytusem kosmetycznym
Nakładam kolejną rzecz z "AVON'u"
Tym razem na wągry.
Po wyschnięciu żelu, ściąga się go jednym pociągnięciem.
Tonik na wągry, co was nie zaskoczy - również z "AVON'u "
Ostatnią rzeczą jakiej używam jest Eliksir pod oczy z tej samej firmy co peeling.
Mianowicie jest to Colway.
Koniec oczyszczania, czas na ciepłą herbatkę i nadrabianie zaległości na youtube :)
Uwielbiam gdy w okół mnie pachnie.
Świeczki - idealne rozwiązanie.
Po nadrobieniu zaległości, włączam ulubione piosenki.
Zaczynam od jednej, wyjątkowej.
Duże wspomnienia, duży przekaz.
Nadchodzi ten czas kiedy szukam wyjątkowych inspiracji, zdjęć które mnie zafascynują.
A więc koniec, tak kończę swój dzień.
Nigdy nie potrafię zasnąć w wakacje wcześniej niż o 1 lub 2.
Zawsze coś innego zwraca moją uwagę.
Kocham was,
Alex.
Późni
NM



















O niektórych kosmetykach nie słyszałam, ale chętnie wypróbuję. Super inspiracje :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie!
Szczerze wszystkie polecam! Dziękuje ;*
Usuń