wtorek, 2 sierpnia 2016

Jak zniszczyłam swoje włosy ?

Wiele ludzi kojarzy mnie z osobą która nie potrafi długo wytrzymać w jednym kolorze włosów.
Ostatni post o włosach
Od kiedy pamiętam zawsze chciałam mieć czarne włosy, niestety nie miałam możliwości zrobienia ich wcześniej niż w 3 klasie gimnazjum, mimo że w szkole nie zwracali na to uwagi. W 2 klasie eksperymentowałam z różnymi odcieniami brązu. Kiedy zafarbowałam włosy na wymarzony kolor, dopiero po około pół roku zaczęłam żałować tego co zrobiłam.
Tak, przyznaje racje wszystkim którzy mówili mi "NIE RÓB TEGO".
Tak ha ha - ha ha.
Ale śmieszne. 
Następnym razem was posłucham.
Ta w to też nie wierze, heh.
Ale zacznijmy poważenie, bo taka przecież jestem!
Kiedy widziałam wiele pięknych zdjęć, tego typu:

Poszłam z tym zdjęciem do fryzjera i przeżyłam załamanie.
Powiedział mi że nie jest mi w stanie tego zrobić iż miałam włosy farbowane na czarne, a on wie jaka potem będzie kondycja włosów.
Nie podjął się tego fryzjer, na którego najbardziej liczyłam.
Profesjonalista,
Ale że nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła tego na własną rękę zaczęłam rozmyślać - jakby tu je szybko zrobić.
NIGDY NIE RÓBCIE TEGO CO JA
W ciągu 3 dni z czarnych włosów zrobiłam blond.
Niemiłosiernie zniszczyłam włosy, 
Dowód ?
Tak jak widać włosy zniszczone koszmarnie. 
Ale przynajmniej wiem że w rudym też mi dobrze :P

Taka głupota.
Potem zmieniłam na jeden raz fryzjera - kolejna bzdura.
Wywaliłam na zrobienie włosów TONEREM 80 zł
Efekt?
No cóż był ładny, przez 5 dni.
Fryzjerka niestety nie poinformowała mnie o tym, że jeśli chciałabym mieć całe włosy różowe będzie trzeba je jeszcze raz rozjaśnić ze względu odrostów. 
Nie podjęłam się tego i stwierdziłam że wole mieć te odrosty widoczne. 
Nie dość że były odrosty to straciłam około 5 cm włosów - nie, nie chodzi o zniszczone końcówki. 
Wtedy nie miałabym nawet pretensji. 
Poprosiłam Panią, już przy zapisywaniu się na wizytę o równe ścięcie włosów.
Przed ścięciem przypomniałam.
Zgadnijcie co się z nimi stało - MAM WŁOSY POCIENIOWANE
Chociaż - pocieniowane to i tak zbyt wielkie słowo jak na to co mam na głowie. 
Włosy są poszarpane.
To kara za to, że zmieniłam fryzjera.
Okeej - kolor miał wytrzymać całe wakacje, oczywiście słyszałam że co mycie kolor będzie lekko schodził.
Ale LEKKO to LEKKO a nie że po 5 dniach nie miałam już koloru. 
Włoski miały wytrzymać całą kolonię, a były blond dwa dni po przylocie. 


Włosy widoczne na zdjęciu wyżej, zrobiłam sama, pianką za 6 zł nie 80 :)
Wiecie co jest najśmieszniejsze?
Mijają trzy tygodnie od "farbowania" , kolor miał się zmyć po 5/6 myciach.
TAK TRZY TYGODNIE 
WŁOSY MYJĘ CODZIENNIE. 

Chciałabym tylko poinformować, że na tym skończę tego posta.
Włosy mają czas do 22.08 
Idę do fryzjera. 
Do tego któremu ufam.
Czuję że poleci duużo centymetrów.
Ps. Ostatecznie zmieniam kolor na mój naturalny!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz